poniedziałek, 31 lipca 2017

This is me...










Sukienka/Dress - Club Monaco

Za miesiąc kończę 34 lata. Czuję, że nadszedł mój czas. To, co do tej pory osiągnęłam napawa mnie dumą. Jestem kobietą świadomą swojej wartości i wiem już kim naprawdę jestem. Wiem, że trochę długo mi zajęło, zanim dotarło do mnie jaka jestem i jaka tak naprawdę chcę być. Nie muszę niczego udawać, nie chcę. Jeśli komuś to nie odpowiada trudno, będę w stanie to jakoś przeżyć (haha). Do pewnych rzeczy człowiek musi po prostu dojrzeć, by je zrozumieć. Ja mam 34 lata i wiem, że życie toczy się tu i teraz i nie warto tracić czasu na bycie kimś innym, niż się jest w rzeczywistości.

Nie mam zamiaru udawać, że jestem zamknięta w sobie, gdy energia we mnie kipi. Nie mam zamiaru udawać, że jestem cicha i nieśmiała, gdy uśmiech i otwarcie na ludzi mam wypisane na twarzy. Nie będę udawać, że znam odpowiedzi na wszystkie pytania, bo potrafię otwarcie przyznać, że czegoś zwyczajnie nie wiem. Nie będę też twierdzić, że osiągnęłam już w życiu wszystko czego chciałam. Niech wszyscy wiedzą, że mam w życiu milion planów i niech wiedzą, że każdego ranka budzę się dziękując Bogu za to, co mam. Taka jestem, zaakceptowałam to kim się stałam i podoba mi się to.
A co przyniesie życie? Czas pokaże... :)

I'll be 34 next month. And I know it's my time. I feel proud of what I've accomplished so far. I'm self confident and aware of who I really am. I know it took me some time to realize who I am and what I want to be. I don't have to pretend anymore, I don't want to. If it's not OK with anyone, I'll have to face it (haha). Some things you just need to grow up to to understand. I'm 34 and I know life is here and now and it's no good wasting time on being someone else.

I don't want to pretend I'm reserved when I'm full of zest for life. I don't want to pretend I'm quiet and shy when smile and openness to people is right there on my face. I don't want to pretend I know all the answers because I'm not afraid to admit that I don't. I'm not gonna say I've achieved everything I wanted in my life. I want everyone to know I've tons of plans and that each morning I wake up thinking how grateful I am for the things I have. This is who I am, and I feel good about the person I've become. 
And what the future holds? Time will tell... :)

czwartek, 13 lipca 2017

Keeping it tidy

Pokoje moich dzieci są pełne zabawek, chyba można nawet powiedzieć, że są przepełnione zabawkami... Wiem, że to moja wina, ale one uwielbiają grzebać w tych swoich klamotach, przewracać je, oglądać, więc pozwalam na to zbieractwo, które w pewien sposób staram się ujarzmić. Świetną pomocą w tym są pojemniki, do których można wrzucić całe mnóstwo różnych zabawek. Nie tylko porządkują pokój, ale i stanowią jego ozdobę ;)

My children's bedrooms are full of toys, you might even say they're overloaded with toys... I know it's my fault, but my kiddos love to play with and delve into their stuff, so I let them collect it but at the same time I try to keep the space organized. A great help in doing so are custom-made bins which can contain lots of toys. Not only do they organize the space, but they also decorate it :)


Pojemniki, które chcę Wam dziś pokazać uszyła moja koleżanka (zajrzyj tutaj), która ma świetny zmysł do szycia i wymyślania pięknych rzeczy dla dzieci. Zajmuje się z tym z zamiłowania, może i dla Was coś uszyje? Dla mnie uszyła dwa pojemniki do pokoju Majki z motywem kropelek, które są także na ścianach! Wyglądają ślicznie i tak też są wykonane.

Bins which I want to show today have been made by my friend (click here), who has a great talent for making beautiful things for children. It's her passion so I guess she could sew something for you too ;) She made two bins for Maja's room with the drop pattern which matches the walls! They look cute and are very well made. 






Pojemniki są bliźniacze, czyli materiał na zewnątrz i wewnątrz mają taki sam tylko w odwrotną stronę :)  Można je uszyć w różnych kształtach i kolorach! Praktyczne i śliczne :)

These are twin bins which means they are both made with the same fabric but used in different configurations :) You can get them in different shapes and colors! Useful and pretty ;)


xoxo

poniedziałek, 10 lipca 2017

#Inspiration


Dziewczyny, korzystajmy z pogody i zakładajmy sukienki, bo kiedy jak nie dziś! xo

Ladies, let's enjoy the beautiful weather and put on dresses, if not now, when? xo

czwartek, 6 lipca 2017

School reunion



Wracacie czasami myślami do czasów liceum, kiedy życie było o wiele prostsze, przynajmniej z dzisiejszej perspektywy? Dla mnie licealne czasy to ważny kawałek mojego życia. To wtedy poznałam Marka, mojego męża, zawiązałam przyjaźnie na całe życie, przeżyłam przygody, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci, bo w pewnym sensie mnie ukształtowały.
W tym roku minęło 15 lat od mojej matury... Nie mogę uwierzyć, że to już tyle lat... Czas ucieka i nim się obejrzysz, mija 15 lat. Stwierdziłam więc, że skoro to taka okrągła rocznica, trzeba zorganizować spotkanie po latach...
To niesamowite jak bardzo było to nam wszystkim potrzebne. Udało nam się zorganizować imprezę - w końcu. I już od samego wejścia ludzie czuli się, jakby widzieli się poprzedniego dnia, a nie 15 lat wcześniej. Rozmawialiśmy i bawiliśmy się razem, jakbyśmy nadal byli kolegami i koleżankami z ławki, jakby czas, który tak niepostrzeżenie minął, stanął w miejscu, a my bylibyśmy nadal w 2002 roku. Pamiętam naszą imprezę tuż przed maturą, ostatni dzień szkoły... Ta teraz, była chyba jeszcze lepsza...
Gdy spotykasz tych wszystkich ludzi z którymi spędziłaś 4 lata w jednej klasie czy szkole, uświadamiasz sobie, że w pewnym sensie czujesz przynależność do jakiejś grupy, jakbyś na zawsze już była częścią jakiejś rodziny, z którą łączy Cię historia. Wasze drogi rozeszły się, ale nadal łączą was wspólne wspomnienia. Dobrze było usłyszeć co u innych, jak poukładali sobie życie i jakie mają plany na przyszłość. Nie było udawania, ani lansu, przynajmniej tak mi się wydaję. Ludzie byli sobą. Po prostu. Niektórzy zmienili się nie do poznania, inni w ogóle. Na chwilę każdy z nas miał znowu 18 lat...
Nie wiem co takiego jest w takich spotkaniach, ale myślę, że to świetna okazja, by po prostu przypomnieć sobie, że pomimo, że minęło tyle lat, warto utrzymywać przyjaźnie sprzed lat i że tak naprawdę nadal, gdzieś w środku, każdy z nas ma w sobie duszę osiemnastolatka :) (niektórzy powinni wiedzieć o co chodzi ;)

Do you sometimes go back to your high school times, when life was a lot easier, at least from today's point of view? For me high school was an important part of my life. It was then when I met Marek, my husband, I made friends for life and had experiences which I will always keep in my mind as somehow they made me the person I am now.
This year it's been 15 years from my matura exam (A-levels)... I can't believe it's been so many years... Time flies and before you realize, it's 15 years. It seemed to me that 15 is a good number to celebrate, so I decided to make a school reunion...
It's incredible how we all craved that. We managed to have the party - finally. And from the very beginning people felt as if they saw each other the day before, not 15 years before. We talked and had fun together as if we still were classmates, as if time stopped and we were still in 2002. I remember our party before the matura exam, the last day of school... This time it was even better...
When you get together with all those people you spent 4 years with in one classroom or school, you realize you somehow still belong to a group or a team. You all went separate ways, but but there are memeries and history that you still have in common. It was great to hear what's new with them, how they've been doing in their lives and what their plans for the future are. There was no faking, no showing off, well at least I think so. We were just ourselves. As simple as that. Some were difficult to recognize, some haven't changed at all. For a moment we were all 18 back again...
I don't know what's it all about such get togethers, but I guess it's just a great occassion to remind yourself that though it's been so many years, it's great to keep in touch with all those people and that in fact, deep down, we are all 18 :)(some of you should know what I mean ;)