niedziela, 5 marca 2017

Lamp makeover

Już od pewnego czasu polowałam na dużą lampę stołową, którą mogłabym odnowić i ustawić w pokoju Wojtka. Chciałam, żeby to była lampa ceramiczna, z dużą podstawą i dużym abażurem. No i znalazłam w końcu taką. Była taka jaka miała być, oprócz tego była brzydka jak nie powiem co, brązowa (nakrapiana ;) i do tego miała abażur mocno nadgryziony zębem czasu. Była idealna!

For some time I've been looking for a table lamp which I could redo and put in Wojtek's bedroom. I wanted it to have a ceramic base and a large lampshade. And I finally got one. It was exactly what I wanted it to be even though it was ugly as ...., brownish with a shade that had seen a lot. It was perfect!


Projektując pokój Wojtka zawsze zakładałam, że będzie pełen odważnych barw. Brakowało mi w nim więcej czerwonych akcentów. Kupiłam więc czerwona farbę w sprayu oraz grubą białą tkaninę przypominającą len. Podstawę lampy "malowałam" kilka razy, trzeba nabrać wprawy, bo przy sprayu robią się zacieki. Dlatego trwało to kilka dni zanim wyszło to co chciałam.

When I was thinking of Wojtek's bedroom I knew I wanted it to have vibrant colors. And red was the color it craved for. So I bought a red spray paint and a white thick linen-like fabric. I put several layers of paint, you need to know how to spray, otherwise you get dam patches. That's why it took me several days to get the right effect. 




Z abażurem było więcej zachodu. Na youtube znalazłam sposób na jego odnowienie (myślę, że nie będziecie mieli problemu, żeby znaleźć tam to, co Was interesuje). Wystarczy taśma klejąca dwustronna, klej na ciepło, materiał i nożyczki. Wyszło to, co widzicie :) 

The lapmshade was more problematic. On youtube I found out how to redo it (I'm sure you'll find everything you are interested in there). All you need is a double-sided sticky tape, hot glue, fabric and scissors. The result you can see in the photos :) 
 


xo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz