niedziela, 26 lutego 2017

#MondayInspiration


Potrzebuję tego rodzaju pozytywnej energii i słońca, ma się rozumieć!!!!

I need this kind of positive energy and obviously the sun!!!!

Source: pinterest.com

wtorek, 21 lutego 2017

Teething sucks!

Słyszałam kiedyś, że ząbkowanie u dzieci może być uciążliwe. Jednak to, jak znosi to Majka, przechodzi nasze pojęcie (wasze pewnie też!). Jest naprawdę słabo. Maja jest rozdrażniona, ciągle coś gryzie, krzyczy, płacze, budzi się w nocy, płacze przez sen, jęczy przez sen i patrzy na mnie tymi swoimi oczkami i nie wie jak ma sobie z tym bólem poradzić. Pocieszam się tym, że wyrzynanie się ząbków nie trwa wiecznie... A my, no cóż pomijając wieczne niewyspanie, ręce do kolan, wory pod oczami, nerwy wiszące na włosku, staramy się jakoś to wszystko przeżyć.
By jej pomóc, i jednocześnie nie zwariować, próbujemy wszystkiego:

I heard that teething can be a nuisance. But what Maja is going through right now is really out there! It really sucks. Maja is restless, bites whatever there's within the reach of her hand, screams, wakes up in the moddle of the night, cries and whimpers while sleeping and looks at me seeking help. Well, one thing that keeps me alive is the fact that teething ends one day... And us, apart from being constantly deprived of sleep, with arms reaching our knees, bags under our eyes, struggling to keep it cool, we try to survive it all.
But in the meantime, we try out everything to help her and stay sane:


Nosimy i przytulamy / We carry her and cuddle



Tańczymy / We dance



Dajemy gryzaki / We give her teethers






Dajemy Camilię / And we use Camilia






Czasami kończymy Nurofenem...

Sometimes we end up with Nurofen...

Oraz zagryzamy zęby i staramy się to przetrwać. A następnym razem, gdy ktoś powie, że jego dziecko ząbkuje... będę łączyć się w bólu!

And last but not least, we try to stay strong and survive it. And next time someone tells me their baby's teething...I will have a total understanding of what they're going through!

piątek, 17 lutego 2017

Having thought things through...

Przeczytałam ostatnio, że to my decydujemy o tym, na czym skupimy swoją uwagę. Logiczne, przecież, ale czy na pewno prawdziwe? Z każdej strony, każdego dnia jesteśmy bombardowani informacjami, ważnymi lub w ogóle nieważnymi. Są to informacje ze świata polityki i celebrytów, reklamy, informacje z życia naszych znajomych, bliższych, dalszych. Każdy stara się przykłuć naszą uwagę. A my biedni w tym całym natłoku musimy starać się jakoś te wiadomości posortować na istotne i bezużyteczne, na te, na które chcemy odpowiedzieć i te które mamy gdzieś. Natłok informacji, obowiązki zawodowe, rodzinne itd. i wpadamy w spiralę szaleństwa. Jak się w tym odnaleźć? Ja jako blogująca mama (hehe, brzmi ironicznie) też powinnam próbować walczyć o Waszą uwagę. Im więcej czytelników tym lepiej.
Jednak ostatnie wydarzenia w moim życiu skłoniły mnie do pewnej refleksji. Życie toczy się tu i teraz. Dziś jesteś, jutro może Cię nie być. Staraj się być na 100% w sytuacji,w której się znajdujesz. Jeśli jesteś z dziećmi, rodziną, schowaj telefon. Nie sprawdzaj maili, facebooka, pinteresta, i sprobuj poświęcić całą swoją uwage na to, co mówi do Ciebie Twoje dziecko lub mąż. Życie jest za krótkie i zbyt kruche, by poświęcać czas na pierdoły.
Niezmiennie jednak zapraszam Was na bloga, ale jednocześnie polecam życie w realu nie wirtualu....

I've read somewhere that it is us who decide what we focus our attention on. Logical but is that really true? We are constantly being overwhelmed by information, relevant and irrelevant. Whether this is from the politics or the celebrity life, commercials, or our friends' (close or distant) lives, everybody wants to get our attention. And us, so vulnerable in this whole whirlwind, we need to sort all this out and decide which is important and useless, which we want to answer and which don't care about. This spate of information, domestic, family and professional duties take us into a spiral of madness. How to get out of it? Me, as a blogging mom (haha, sounds funny) should fight for your attention too. The more followers the better.
However, all those things that came to us lately got me thinking. Life is happening right here and right now. Today you're here, tomorrow you can be dead. That's why, try to be hundred per cent present in the situation you are currently in. If you're with kids or family, put your smartphone aside. Don't check your emails, facebook, pinterest and try to devote your whole self to what your child or husband is telling you. Life's to short and too fragile to spend time on bull stuff.
Nevertheless, I'll be happy if you still want to visit my blog, but at the same time keep in mind that life's better in reality than in virtuality...

poniedziałek, 13 lutego 2017

Valentine's Inspiration

Moi drodzy, już jutro Walentynki :) Nie każdy je lubi, jednak każdy lubi czuć się rozpieszczany, nawet gdyby to miało polegać na dogadzaniu sobie samemu ;) Zadbajmy o to, by dobrze wyglądać, puścić wodze fantazji (i zapomnieć choć na chwilę o diecie) i poszaleć z menu, bądźmy dobrzy dla tych, którzy są dla nas ważni, poświęćmy im czas, zróbmy coś razem, obejrzyjmy razem jakiś romantyczny film (polecam ten poniżej :)... Oto garść inspiracji na jutro! Życzę udanych Walentynek :)

Dear Readers, tomorrow's Valentaine's Day :) Not all are fans but we all do like to get pampered, even if it were us to be good to our own selves ;) Let us take good care of our looks, let us get wild with the menu (and for just one day forget about diet), let us be good to people who are important to us, spend time with them and do something together, maybe watch some romantic movie (I really like the one below :)... Here's a bunch of inspiration! Have a nice Saint Valentine's Day :) 


















 Source: all pictures via pinterest.com and belong to their respective owners

poniedziałek, 6 lutego 2017

What u need to know about the new season

Paski, monochromatyczność, minimalizm, kwiaty, prześwity i eklektyzm - tak w skrócie można podsumować trendy na nadchodzący sezon wiosna lato 2017. Zresztą zobaczcie same:

Stripes, monochromatic look, minimalism, florals, sheers and eclecicism - this in short sums up the upcoming season of spring/summer 2017. Take a look:

Stripes








Monochromatic look







Minimalism




Florals




Sheers





Eclecticism




Source: all the photos via pinterest.com belong to their respective owners

Chciałam Was dziś zainspirować do tego, by na wiosnę Wasza garderoba miała w sobie trochę więcej koloru i fantazji. Czasami dobrze jest przełamać swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i kupić sobie coś zaskakującego, coś o co same byśmy się wcześniej nie podejrzewały. To bardzo odświeża i sprawia, że odkrywamy swoje stare ubrania na nowo. Do nadejścia nowego sezonu mamy jeszcze trochę czasu (niestety!), więc mamy czas na to by się na niego dobrze przygotować. Drogie czytelniczki, spróbujcie w tym nowym sezonie zaryzykować i kupić coś innego niż zazwyczaj, np. kolorowe spodnie lub cekinową marynarkę. Przełamcie nudę dużym kolorowym naszyjnikiem, kupcie sobie długą sukienkę w pasy czy białą koronkową koszulę, coś czego nie macie w swojej szafie. Jedna rzecz, a potrafi odświeżyć całą garderobę. Pomyślcie o tym, idzie wiosna, a wraz z nią nowy duch, także ten w szafie :)

Today I wanted to inspire you to introduce some more color and fantasy into your wardrobe. It's good to change your old dressing habits sometimes and buy something different, something you'd never think you'd buy. It's very refreshing and helps you look at your old clothes in a different way. You still have some time until the new season (unfortunately!), so there's time to get ready for it. Dear readers, try in this new season to take risk and buy something different to what you usually buy, for example colorful pants or a sequin blazer. Break down the dullness with a bold necklace, buy a long striped dress or a white lace shirt, something you haven't bought so far. One item can change the whole wardrobe. Think about it, spring's coming and along comes a new spirit, also in your closet :)

 

czwartek, 2 lutego 2017

Maja's nursery

Pokój Majki już od pewnego czasu jest urządzony i zamieszkany, jednak do tej pory nie mogłam się zabrać za zrobienie zdjęć. Projekt mój, wykonanie wspólne :) Zapraszam!
Zdecydowałam, że tutaj, w przeciwieństwie do pokoju Wojtusia, nie położymy tapety (choć początkowo zakładałam, że położymy taką samą jak u Wojtka) i jestem zachwycona tym, jak wyglądają naklejki kropelek (są z Dekornik.pl). Przyklejanie ich to prosta i przyjemna praca, a efekt, moim zdaniem świetny :)

Maja's nursery for some time now has been remade and inhabited but somehow I couldn't find the time and will to take the photos. Project was mine, realized by both of us :) Enjoy!
I decided not to put a wallpaper in this room (first, I wanted to chose the same as in Wojtek's bedroom) and I love how the wall stickers look (they're from Dekornik.pl). Sticking them onto the wall is a simple and pleasant thing to do, and the effect, for me, great :)




Stary fotel został kupiony za 60zł i odnowiony przeze mnie :) Farba z Tikkurilla (przyjazna dzieciom, na bazie wody), poducha na razie owinięta kocem (czeka na swój czas ;)

The armchair was bought for 60 zloty and remade by me :) The paint from Tikkurilla (children-friendly, made with water), the cushion swathed with a blanket (waiting for the right time ;) 


W ramkach nad łóżeczkiem znalazło się miejsce na pamiątki, wianeczek Majki z chrztu oraz greckie bamboszki z pierwszych wakacji w Grecji :)

In the frames above the crib I found a place for some memorabilia, Maja's wreath form her baptism and the Greek slippers from her first trip to Greece :)




Półeczki są rozmieszczone na ścianie dość nieregularnie i na wysokości, która umożliwia Majce samodzielne sięganie zabawek. Miało być zabawnie i kolorowo. Myślę, że się udało.

The shelves on the wall are placed in an irregular way and on a height which makes all the toys accessible for Maja. It was supposed to be fun and colorful. I think I nailed it. 




Podoba się Wam?

So, what do you think?