poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Our Baby Girl








Nasza córunia ma już ponad dwa miesiące (choć wygląda na cztery, lol ;) Jesteśmy w niej wszyscy zakochani. A we mnie obudziła się dziewczęca chęć ubierania i przebierania (tak jak kiedyś lalki ;) - jak na załączonych obrazkach ;)
Muszę Wam powiedzieć, że tak jak z Wojtkiem czułam wieczną spinę, tak z Majką czuję większy luz. Wiecznie się spinałam, żeby wszystko było na czas, chodziliśmy wokół niego na paluszkach itp. Przy drugim dziecku jest jednak łatwiej (moja mama od początku mi mówiła :*) Teraz po prostu wiem, że na wiele rzeczy nie mam wpływu, więc jak się obudzi to trudno, jak chcę jechać do kogoś na kawę i pogaduchy, jedzie ze mną, obiad gotuję gdy Majka leży obok w wózku. Radzimy sobie i przy okazji dużo gadamy (wystarczy do niej zagadać, a na jej buźce ukazuje się piękny uśmiech i zaczyna gaworzyć, :))))))) Staramy się zwyczajnie by nasze życie toczyło się normalnie, a nowy członek naszej rodziny brał w nim czynny udział.

Jeśli chodzi o dwójkę dzieci, to nie zawsze jest łatwo. Początki nie były takie proste, Wojtek, do tej pory jedynak, miał trudności w pogodzeniu się z tą nową sytuacją. Teraz jest już dobrze. Majka stała się dla niego częścią naszej rodziny. Bardzo mnie to cieszy. Choć nie myślcie sobie, że zawsze jest tak różowo (jak wychodzimy na spacer, Majka wydziera się wniebogłosy, bo nienawidzi czapki, Wojtek płacze, bo nie cierpi jak Majka się wydziera, a ja spocona próbuję nas wypchnąć na zewnątrz, nie tracąc przy tym panowania nad sobą ;)

Our baby girl is over two months already (though she looks 4, lol ;) We're so in love with her. And me I got this urge to dress her up (as I used to do with my dolls ;) - as you can see in the snaps we took the other day ;)
I have to tell you I was rather uptight when Wojtek was little, now I'm more relaxed with Maja. I was always nervous about doing everything on time, we did everything on tippytoes etc. With the second child it's easier (my mom always told me that :*) Now I know there are things I can't do anything about, so if she wakes up ho-hum, if I want to have coffee with a friend I take her with me, when I cook she's with me in her pram. We spend the time together and we talk a lot (she smiles and crows the moment you focus on her :))))))) We try to live a normal life, and make the new member of our family part of it.

When it comes to having two kids, it's not always that easy. The beginnings were pretty hard. Especially for Wojtek, the only child before, who had difficulties with the new situation. Now it's OK. Maja has become a member of our family for him. And I'm so happy about that. But don't think it's always that sweet (when we go for a walk, Maja screams cause she hates her hat, Wojtek shouts as he hates when Maja screams, and I'm trying to get us outside and not to lose control over myself ;)

2 komentarze: