sobota, 30 kwietnia 2016

Some update

Kochani, specjalnie dla Was małe zmiany na blogu. Ponieważ blog działa już od ponad roku :), postów było prawie 300 i zrobił się w nich mały bałagan. Postanowiłam podzielić je na kategorie Fashion - tutaj wszystko związane z modą i stylem, Lifestyle - tutaj moje teksty na temat życia, rodziny, podróży, jedzenia, książek oraz Homestyling - czyli piękne domy i wnętrza. Myślę, że dzięki temu blog stał się bardziej przejrzysty, a Wam uda się szybciej dotrzeć do tematu, który Was najbardziej interesuje :)
Jeśli natomiast chcecie poszukać konkretnego tematu czy posta, wystarczy wpisać słowo klucz w okienku Search (szukaj). Pod hasłem Your favorites znajdziecie posty najbardziej popularne w ostatnim miesiącu.
Zachęcam Was do subskrybcji, za każdym razem gdy na blogu pojawi się coś nowego, otrzymacie wiadomość na mailu :) Oczywiście zakładka Instagram pozostaje bez zmian (tam bieżące fotki ;)

Długi weekend kochani.... Bawcie się dobrze!


Dear Readers, I decided to introduce some changes to the blog. Since I've been running it for over a year it became a bit messy (there are almost 300 posts!). So I chose three categories Fashion - everything that goes with fashion;) and style, Lifestyle - my texts about life, family, travelling, cooking, reading and Homestyling - beautiful houses and interiors. I think it makes the blog more reader-friendly and you'll be able to find the things you're interested in more quickly. If you want to find a specific topic/post, use Search to type in key words. Your favorites are the posts you liked the most the past month. If you want to get informed about new posts on the blog, subscribe!! And of course my Instagram account stays the same with my daily snaps ;)

It's the long weekend... Have fun!!!

wtorek, 26 kwietnia 2016

A book of wow


Dla wszystkich, którzy choć troszkę interesują się polską architekturą współczesną i tą sprzed pół wieku. Cudowna książka o perełkach architektonicznych rozsianych po całym kraju. Jest tu kilka takich perełek z Poznania, np. Okrąglak, ale i wiele bardziej współczesnych, jak np. siedziba Allegro w Poznaniu.


Każdy z budynków jest opisany. Książkę, a w zasadzie album, czyta się jednym tchem. Każdy budynek to inna historia. Świetny prezent dla każdego, kto choć trochę ceni sobie piękno architektury. Gorąco polecam!

P.S. Post wyłącznie po polsku ;)

sobota, 23 kwietnia 2016

Travelling with kids

Umówmy się, gdy pojawiają się dzieci, nic nie jest już takie samo. Podróżowanie też ;) 
I nie są to zmiany na gorsze, życie zwyczajnie się zmienia, a my by być szczęśliwym musimy się z tym pogodzić :)) Zmieniają się nasze priorytety, nasz rytm dnia, musimy stać się bardziej elastyczni, bardziej cierpliwi, mniej skupiać się na sobie. I tak samo jest jeśli chodzi o podróżowanie z dziećmi. 
Gdy dziecko jest szczęśliwe, nie grymasi, uśmiecha się, lub po prostu śpi, my też jesteśmy szczęśliwi :)
Nasza pierwsza podróż w powiększonym składzie to weekend w Kołobrzegu. Miałam pewne obawy przed (Maja nie miała jeszcze 3 miesięcy!), jednak chęć wyrwania się z domu wygrała. Stwierdziłam, że co będzie to będzie. No i było świetnie.

Let's be honest, when you become parents, nothing stays the same. Travelling too ;)
And it isn't worse, it's just different, life's different and we need to understand that if we are to be happy :)) Our priorities change, our day schedule changes, we need to be more flexible, more patient, less self-centered. And the same goes with travelling with kids.
When your child is happy, smiles or sleeps and doesn't pout, we're happy too :)
Our first family trip after Maja was born was a weekend get away to Kołobrzeg. I was a bit anxious about that (Maja wasn't even 3-months!), but my urge to go somewhere won. I decided I would go with the flow, and it was great.

Tutaj na plaży z Wojtkiem szukamy muszelek :) 
Jak się ma dzieci, sposób spędzania czasu też się oczywiście zmienia, ha! 

On the beach looking for some shells :)
When you have kids the way you spend time changes, ha!

niedziela, 17 kwietnia 2016

I'm back ;)


Przepraszam za moją dość długą nieobecność (zważywszy na dotychczasową aktywność na blogu ;)
Musiałam naładować baterie i się udało. W tym tygodniu na blogu :))
A teraz dajcie mi się rozpakować i zrobić pranie (choć zazwyczaj zabiera mi to baaaardzo dużo czasu, więc pewnie napiszę wcześniej niż uda mi się to wszystko ogarnąć, lol)
Było cudownie, pogoda dopisała, dzieciaki też (pamiętacie, że Majka ma niecałe 3 miesiące? ;), mężuś też stanął na wysokości zadania, a Kołobrzeg ponownie zrobił na mnie miłe wrażenie (chyba większe niż w sezonie letnim :)
OK, spadam... Serio, ta góra ciuchów w salonie nie usunie się sama, ha!

P.S. Fota z wyjazdu :)

Sorry for my way too long absence (considering my previous activity on the blog ;)
I had to charge my batteries which I did . This week on the blog so stay tuned :))
And now let me unpack and do the laundry (though it usually takes me far too long so I'll probably write before I manage to deal with it all, lol)
It was amazing, the weather was great, kids too (remember Maja is only 3-months old, right? ;), hubby did it well too, and Kołobrzeg was beautiful (I think it was even more beautiful than in summer :)
OK, I'm taking off... Seriously, this huge pile of clothes in my living room won't miraculously disappear, ha!

P.S. Snap from the trip :)

 

niedziela, 10 kwietnia 2016

This was a good day :)

W sobotę odwiedziła mnie przyjaciółka ze studiów (już kiedyś opisywałam nasze spotkanie). Tym razem to ona odwiedziła nas, bez dzieci, bez męża. Przyjechała poznać Majkę, ale i po to by się zwyczajnie po babsku nagadać. I udało się. Gadałyśmy jak najęte (nasze spotkania zawsze takie są). Ze względu na odległość, która nas dzieli spotykamy się dość rzadko, jednak za każdym razem, gdy się spotykamy jest tak samo, jakbyśmy widywały się codziennie. Cieszę się, że przez te wszystkie lata nasze relacje są takie same. Spotykamy się i nie odczuwamy, że nie widziałyśmy się kilka miesięcy. Czy Wy też macie takie przyjaźnie?
xo

On Saturday a friend from university came to visit me (I told you about our previous get together). This time she visited us, without her kids and hubby. She came to meet Maja and to simply talk to the fullest ;) Which we did. We talked like crazy (it's always like that when we meet). Since we live far away from each other we don't meet too often, but every time we do, it's like we are next door neighbors. I love the fact our relations are the same against all odds. We meet and don't feel a several-months'-break. Do you have such friends?
xo


P.S. Oto fotorelacja z naszego dnia :)

P.S. This is how the day went on :)

sobota, 9 kwietnia 2016

Street Style Spring 2016












Source: pinterest.com

Nadeszła wiosna, a wraz z nią nowe trendy. Postanowiłam dziś podzielić się z Wami kilkoma fajnymi stylizacjami z tegorocznych ulic modowych stolic świata. Większość z nich trudno odwzorować, jednak mogą stanowić inspirację do tego, by zmienić swoje nawyki w ubieraniu się i nasze spojrzenie na modę. Polskie ulice są nadal trochę szare, trochę "jednakowe". Ostatnio doszłam do wniosku, że kobiety mają ZA MAŁO okazji, żeby się pięknie ubrać. A może się mylę i kobiety powinny mieć odwagę ubierać się na co dzień jak od święta? Ja bardzo często z lenistwa sobie odpuszczam, albo zwyczajnie brak mi odwagi, by wyglądać zbyt krzykliwie lub elegancko tak "bez okazji". Co myślicie? Co bierzecie pod uwagę ubierając się, wygodę, stosowność do okazji, opinię innych?

Tej wiosny noś:
- jeans
- opuszczane ramiona
- spodnie/spódnice z wysokim stanem
- sandały-botki na wysokim obcasie
- kolorowe koszule

The spring has come and so have new trends. I decided to share some nice street style snaps from the world's fashion capitals with you. Most of them are hard to copy, but they can serve you as a great source of inspiration to change your dressing habits and your attitude towards fashion. Polish streets are still rather dull and monotonous. And lately it got me thinking women haven't got enough occasions to dress up. Or am I wrong and we should have the courage to dress up without any special reason? Me, very often I'm too lazy to do that or don't want to look too flamboyant on everyday basis. What do you think? What influences your dressing routines; comfort, occasion or opinions of other people?

This season must-haves:
- jeans
- drop shoulders
-high waisted skirts/pants
- high-heeled sandal-booties
- printed shirts

piątek, 8 kwietnia 2016

#Inspirational Quote for Friday


"Bierz byka za rogi"

P.S. Jedno z niewielu powiedzeń w języku angielskim, które można przetłumaczyć 1 do 1 ;) 
Udanego piątku!

Have a Good Friday!

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Our Baby Girl








Nasza córunia ma już ponad dwa miesiące (choć wygląda na cztery, lol ;) Jesteśmy w niej wszyscy zakochani. A we mnie obudziła się dziewczęca chęć ubierania i przebierania (tak jak kiedyś lalki ;) - jak na załączonych obrazkach ;)
Muszę Wam powiedzieć, że tak jak z Wojtkiem czułam wieczną spinę, tak z Majką czuję większy luz. Wiecznie się spinałam, żeby wszystko było na czas, chodziliśmy wokół niego na paluszkach itp. Przy drugim dziecku jest jednak łatwiej (moja mama od początku mi mówiła :*) Teraz po prostu wiem, że na wiele rzeczy nie mam wpływu, więc jak się obudzi to trudno, jak chcę jechać do kogoś na kawę i pogaduchy, jedzie ze mną, obiad gotuję gdy Majka leży obok w wózku. Radzimy sobie i przy okazji dużo gadamy (wystarczy do niej zagadać, a na jej buźce ukazuje się piękny uśmiech i zaczyna gaworzyć, :))))))) Staramy się zwyczajnie by nasze życie toczyło się normalnie, a nowy członek naszej rodziny brał w nim czynny udział.

Jeśli chodzi o dwójkę dzieci, to nie zawsze jest łatwo. Początki nie były takie proste, Wojtek, do tej pory jedynak, miał trudności w pogodzeniu się z tą nową sytuacją. Teraz jest już dobrze. Majka stała się dla niego częścią naszej rodziny. Bardzo mnie to cieszy. Choć nie myślcie sobie, że zawsze jest tak różowo (jak wychodzimy na spacer, Majka wydziera się wniebogłosy, bo nienawidzi czapki, Wojtek płacze, bo nie cierpi jak Majka się wydziera, a ja spocona próbuję nas wypchnąć na zewnątrz, nie tracąc przy tym panowania nad sobą ;)

Our baby girl is over two months already (though she looks 4, lol ;) We're so in love with her. And me I got this urge to dress her up (as I used to do with my dolls ;) - as you can see in the snaps we took the other day ;)
I have to tell you I was rather uptight when Wojtek was little, now I'm more relaxed with Maja. I was always nervous about doing everything on time, we did everything on tippytoes etc. With the second child it's easier (my mom always told me that :*) Now I know there are things I can't do anything about, so if she wakes up ho-hum, if I want to have coffee with a friend I take her with me, when I cook she's with me in her pram. We spend the time together and we talk a lot (she smiles and crows the moment you focus on her :))))))) We try to live a normal life, and make the new member of our family part of it.

When it comes to having two kids, it's not always that easy. The beginnings were pretty hard. Especially for Wojtek, the only child before, who had difficulties with the new situation. Now it's OK. Maja has become a member of our family for him. And I'm so happy about that. But don't think it's always that sweet (when we go for a walk, Maja screams cause she hates her hat, Wojtek shouts as he hates when Maja screams, and I'm trying to get us outside and not to lose control over myself ;)