piątek, 4 marca 2016

Project #2


Oto drugi z moich projektów wiosennych. Wiecie już, że odnawianie starych mebli to mój żywioł :) 

Ten oto taboret wyszperałam w jednym z tych miejsc z używanymi starociami. Od razu wpadł mi w oko ze względu na swój kształt. Kupiłam go z myślą o mojej siostrze, która jest tą utalentowaną muzycznie w naszej rodzinie (na pewno nie ja!) i ma pianino w domu. Postanowiłam, że będzie to mój urodzinowy prezent dla niej. U góry efekt moich prac, na dole to, jak przebiegały prace :) 

That's my second spring project. You already know that renovating old furniture is my thing :) I found this stool in one of those thrift stores. I loved it right away because of its shape. I bought it for my sister who's the gifted one in our family (sure not me!) and has a piano at home. I decided to make it a birthday present for her. Above you can see the result, below how the work went:)



Tak wyglądał gdy przywiozłam go do domu. Był naprawdę w kiepskim stanie.

This is how it looked when I brought it home. It was in a really poor condition.



Należało zerwać warstwę starego lakieru, w tym pomógł mi Marek (najlepiej szlifierką, w trudno dostępnych miejscach papierem ściernym). Tak przygotowaną powierzchnię postanowiłam posmarować bejcą (nałożyłam trzy warstwy). Wykonuje się to miękką ściereczką. 

I had to get rid of the old varnish, which Marek helped me with (using a polisher and sand paper to finish off the angles). I decided to put wood stain on such surface (I put three layers). You do it with a soft clout.



Po ściągnięciu starego obicia okazało się, że gąbka jest w miarę dobrym stanie. Wyczyściłam ją. Kupiłam kawałek materiału w kurzą stopkę oraz taker (zszywacz), w którym się zakochałam, świetne urządzenie ;) Obicie siedziska trwało chwilę i odbyło się bez problemu (zrobiłam to sama!).
Taboret skręciły moje chłopaki (nie mogłam odebrać im tej przyjemności :)

After getting rid of the old upholstery it turned out the foam is in good condition. I cleaned it and bought a piece of houndstooth fabric and a tacker which I fell in love with, great tool :)
It took me 20 mins to upholster the seating (I made it myself!).
My boys put the stool back together :)










A tak wygląda taboret w miejscu docelowym :)

This is how it looks at the right place :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz