poniedziałek, 7 marca 2016

My reality ;)

Zauważyłam ostatnio u siebie dość niepokojące objawy. Położymy dzieciaki spać (i przypadkiem śpią w jednym czasie!), jedno z dzieci pięknie śpi, drugie samo bawi się w swoim pokoju (rzadko!), Maja nie ma kolki, Wojtek u dziadków, Majka śpi, cokolwiek! A ja zamiast upajać się spokojem, mam syndrom niespokojnego... ducha! Nie leżę do góry brzuchem, nie śpię (jak radzą wszystkie poradniki dla mam!!), nie odpoczywam. Zamiast tego nadrabiam wszystko co wisi na mojej liście "rzeczy do zrobienia", która z każdym dniem się wydłuża (w sumie mogę powiedzieć, że jest nieskończona!)! Czasami kiedy z wycieńczenia pozwolę sobie na chwilę słabości i zalegnę na kanapie, po chwili dopadają mnie straszne wyrzuty sumienia i myśli "nie trać czasu, kiedy masz zamiar zrobić to, a kiedy tamto". 
No i podnoszę swoje cztery litery i działam. 
Wniosek jest taki, że nie umiem odpoczywać! Czy to jest syndrom matki (rodzica), czy osoby dorosłej, dojrzałej i odpowiedzialnej, czy zwyczajnie jestem wariatką i muszę sobie trochę odpuścić? Nie wiem, ale jak ktoś zobaczy mnie w mieście z otępiałym wzrokiem zombie znaczy, że przesadziłam, lol :)


Recently I've noticed some disturbing symptoms. Imagine this, we get our kids to sleep (and accidentally they sleep at the same time!), one of them is asleep the second plays in his room (seldom!), Maja doesn't have colic, Wojtek is at his grandparents, Maja's asleep, whatever! And me instead of enjoying the moment I have a restless body syndrome! I don't lie on the couch, I don't sleep (as all the mom's guides say!!), I don't get rest. Instead, I catch up with anything that's on my "to-do list" which becomes longer every day (let's be honest, it's getting endless now!). Sometimes when I'm really exhausted I let myself a moment of weakness, after several minutes I'm stricken with remorse and thoughts like "when do you think you do this and that". And so I get my ass up and get to work.
The conclusion is I can't rest! Is it a mom (parent) syndrome, or an adult behavior (mature and responsible) or am I just crazy and I DO have to let myself go sometimes? I don't know, but if you ever see me wandering around town with zombiesh eyes it'll mean I got carried away, lol :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz