sobota, 6 lutego 2016

Our first time






To już dwa tygodnie odkąd Majka jest z nami. To niezapomniane chwile, które spędziliśmy w pełnym składzie (razem z tatą ;). Mamy za sobą już kilka pierwszych razy: pierwsze poranki z dziećmi w łóżku (zrobiło się dość ciasno!), pierwsze przeziębienie Mai (wyobraźcie sobie!) i pierwszy spacer. Życie nabrało dla nas nowych barw. Nabrałam nowej życiowej energii. Grunt to pozytywne nastawienie ;)

It's two weeks already since Majka is with us. These precious moments we've spent in a full house (together with daddy :). We have gone through some of our first times: first mornings in our bed with the kiddos (it's getting crowded in there!), first Maja's cold (can you imagine!) and our first walk outside. Our life has gotten some new color. Me, I got some new life energy. Positive thinking is the key ;)

2 komentarze:

  1. Cudności ! nie wiadomo kim się zachwycać -co jeden dzieciaczek to bardziej uroczy nie mówiąc o Mamie !

    OdpowiedzUsuń