sobota, 30 stycznia 2016

Retro style

Od pewnego czasu w urządzaniu wnętrz nastała moda na styl retro lat 50 i 60-tych. I nie będę ukrywać, bardzo mi się to podoba. Meble i dodatki z tamtych lat mają w sobie taką lekkość, prostotę i urok. 

For some time now interior design has been dominated by retro style od the 1950s and 60s. And to be honest, I love it. The furniture and details have such simplicity and charm.




środa, 27 stycznia 2016

It's finally over!


Nawet nie wiem od czego zacząć! Mamy piękną córkę, Majkę :) Tego uczucia nie da się z niczym porównać! Jest śliczna, zdrowa (oby tak zostało!) i na razie bardzo grzeczna.
Ostatnio na blogu nic się nie działo, celowo. Końcowy okres ciąży był dla mnie naprawdę okropny i nie chciałam nikogo zamęczać swoimi problemami. Choroby, stres związany z porodem, przeciągający się stan, w którym czujesz się jak bania, serio, ta ciąża była bardzo dla mnie trudna. 
Kiedy przyszło co do czego, moje emocje sięgały zenitu! Moment, w którym pierwszy raz zobaczyłam córkę to uciął. Popłakałam się i wiedziałam, że teraz może być już tylko lepiej.
Otrzymałam ogromne wsparcie od moich bliskich (szczególnie kochanego Męża :), przyjaciół, którzy nasłuchali się jak to mi źle (obiecuję, już nie będę ;) oraz szpitala - całego personelu, czułam się wyjątkowo.
Teraz zaczynam powoli wracać do normalnego funkcjonowania. Wiadomo, obowiązków mi przybyło, ale wiem, że mam przy sobie moje kochane dzieci i męża i w gorszych chwilach będę starała się sobie przypomnieć ile to znaczy i że TRZEBA to doceniać w każdym momencie swojego życia.  

P.S. Zdjęcie przedstawia niespodziankę, która czekała na mnie w domciu :*

I even don't know where to start! We have a beautiful daughter, Maya :) This feeling cannot be compared! She's pretty, healthy (let it be that way!) and so far very calm.
For the last couple of weeks I stayed silent on my blog and did it on purpose. The final stage of my pregnancy was really awful and I didn't want to go about it on and on. Illnesses, stress connected with the delivery and the much too long state which makes you feel like a barrel, seriously this pregnancy was really difficult for me. 
When it all came to a final, my emotions reached the ceiling! The moment I gave birth to my baby girl ended it all up! I burst into tears and knew now it's going to be alright.
I got amazing support from my relatives (especially from my beloved Hubby :), friends, who I guess are sick and tired of listening how hard it was for me (I promise I'll stop now :), and the hospital, all the people who took care of me while there, it felt really great.
Now I'm getting back to my normal life. I got some new chores (go figure!), but I know I have my precious kids and husband, and on those harder moments I will always try to remember how important it is and that you NEED to appreciate it every day!

P.S. The photo shows what was waiting for me at home when we got back from hospital :*

piątek, 15 stycznia 2016

Editor's letter ;)


Moi Drodzy!
Ostatnio moja aktywność na blogu jest dość mizerna... Wiem. Liczę na Waszą wyrozumiałość. Już niedługo (mam nadzieję!). Już nie możemy się doczekać, wszystko zostało zawieszone w próżni i tak trwamy sobie w tym oczekiwaniu.... 
Dziś chciałam Wam podziękować.
Mój mały blog został przez Was odwiedzony ponad 50 000 razy!
Przez Was wszystkich z Polski i zagranicy (głównie USA, Francja, Niemcy i Wielka Brytania oraz z naprawdę bardzo odległych zakątków świata)! 
Dla niektórych to niewiele, dla mnie mój wielki mały sukces!
Analizując Wasze odwiedziny dowiedziałam się, co podobało Wam się najbardziej, spójrzcie sami:
Dear Readers!
My blog activity lately has dramatically dropped... I know but I believe you won't leave me :) We can't wait for the baby to come, everything in our home has been suspended and so we try to survive the looong awaiting....
Today I wanted to thank you. My little blog has been visited over 50 000 times so far!
By all of you from Poland and abroad (USA, France, Germany and Great Britain and from all parts of the world)!
For some, this figure may be small, but for me it's my huge small success!
Having analyzed your visits I got to know what you liked the most:
#1

jeden z pierwszych postów, liczba odwiedzin 1286!
one of the first posts, 1286 visits!

#2

jednen z moich ulubionych postów, mój satyryczny tekst o perfekcyjnym wyglądzie, jeden z pierwszych :) liczba odwiedzin 485!
one of my fav posts, a funny text about looking perfect, one of the first, 485 visits!

#3

post o mojej konsoli, liczba odwiedzin 385!
a post about my console table, 385 visits!

Reszta postów w podobnej liczbie odwiedzin jak ten powyżej.
 The rest of the posts have been visited  more or less the same.


Teraz spójrzcie, które to moje ulubione posty:
Now, my fav posts:
#1

sama uśmiałam się pisząc go :)
#lmao when writing it :)

#2

przywołuje miłe wspomnienia (ciekawe kiedy wrócą czasy poznańskich wypadów ;)
brings back good memories (I wonder when our big city nights come back ;)

#3

boleśnie uświadamia mankamenty ;)
painfully shows our flaws ;)

#4

Oto moja czwórka!
That's my super 4!

Pisanie bloga to naprawdę fajna przygoda. Ciekawe jest to jak mnie szukacie i co Wam się podoba najbardziej. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat mojego codziennego życia zapraszam do zakładki Instagram (tam fotki bardziej spontaniczne oraz te z bloga, wrzucane na bieżąco). 
Pozdrawiam Was serdecznie i proszę o cierpliwość 
(teraz mam wrażenie, że moje życie stoi w miejscu; kiedy wrócę do formy ze zdjęcia?!).

Running a blog is good fun. It's interesting how you look for it and what you like most. If you wanna know more about my everyday life, check out my Instagram account (photos from the blog and some more spontaneous snaps).
Big hugs and kisses! Please, stay tuned!
(I feel like my life has been frozen, and when do I get back to my previous shape from the above photo??!)



wtorek, 12 stycznia 2016

Carnival time!
























Powiedzcie ile razy w życiu mamy szansę czuć się i wyglądać jak księżniczki? W dniu ślubu i .... 
No nie ma zbyt wielu takich okazji! A szkoda! Która z nas nie marzy o tym by od czasu do czasu włożyć bajeczną suknię i czuć się w niej jak milion dolarów. Myślę, że karnawał jest takim momentem, w którym możemy zaszaleć. Dzięki Bogu, ostatnio nastąpił powrót do bardzo ozdobnych sukien. 
Zobaczcie same i jeśli wybieracie się na jakiś karnawałowy bal, dajcie się porwać szaleństwu karnawału w pięknej sukni i wystawnych dodatkach. Kiedy jak nie teraz?

Tell me how many times do we have the chance to feel and look like princesses? On your wedding day and.... Well, there are not so many of them, right? Too bad, huh? Whom of us doesn't dream of putting on a fabulous dress and feeling like a million dollars. I think carnival is the perfect time to get wild. And thank God fancy and opulent dresses are back right now.
Take a look and if you're going on a carnival ball, give yourself a chance to have some fun in a beautiful dress and decorative accessories. When if not now?

piątek, 8 stycznia 2016

#Inspiration

Wkrótce ubiorę się tak...

Soon I'll be wearing this...

Cienki sweter/Knitwear - Zara (sale)
Spodnie/Pants - Mango
Mokasyny/Loafers - Zara (sale)
Torebka/ Handbag - Gino Rossi (sale)
Pasek/Belt - second hand

niedziela, 3 stycznia 2016

#This and that























 Powyższe zdjęcia (w przypadkowej kolejności!) generalnie obrazują to, co ostatnio w mojej głowie. Przez te ostatnie momenty ciąży stałam się kompletnym wzrokowcem, który nie potrafi skupić się za bardzo na czytaniu (chyba, że coś bardzo mnie zainteresuje), więc oglądam zdjęcia. 
Może i Was zainspirują :)

P.S. Mój syn dziś wieczorem przed snem powiedział: "Mama nie możesz tak dużo jeść, bo masz już taki duży brzuch" :)

The photos (at random order!) generally depict what's going on in my head right now. The last moments of me being pregnant have changed me into a total visual who can't focus on reading (unless there's sth really interesting), so I browse through pictures. 
Maybe you can get inspired by them, too :)

P.S. My son today before he fell asleep: "Mommy you shouldn't eat so much as you have such a big tummy" :)