niedziela, 15 listopada 2015

This is how I want to remember it :)



Zostało mi jeszcze dwa miesiące do rozwiązania. Mój brzuch jednak wygląda jakbym miała urodzić w ciągu następnych kilku godzin :) Wolę sobie nie wyobrażać jak będę wyglądać w styczniu. 

Dlatego zdecydowałam, że teraz jest idealny moment, w którym zatrzymam się z robieniem zdjęć. Tak chcę siebie zapamiętać z okresu ciąży i nie mieć dowodów na to, że było całkiem inaczej ;) lol
Chciałam też, aby te zdjęcia powstały, bo chciałam mieć pamiątkę. Wiele kobiet bierze udział w profesjonalnych sesjach zdjęciowych, niektóre potrafią być piękne (niektóre nie - w sumie to dobry temat na inny post ;). Ja nie chciałam. Po prostu. Te, które tu widzicie to planowany, ale jednak impuls. Obudziłam się dziś w dość dobrej formie, miałam chęci i w miarę akceptowałam jak wyglądałam, więc zdecydowałam, że to będzie to.

 I'm due in two months now. My bump though, looks as if I was gonna pop any minute :) Well, I don't even want to imagine how I will look then!

That's why I decided this was the right time when I would stop taking pics. This is how I want to remember myself from the time of my pregnancy and avoid having any evidence it was totally opposite ;) lol
I wanted to have the photos taken though, to have some kind of remembrance. A lot of pregnant women take part in professional photo shoots, some of which are really beautiful (some are NOT - a good subject for another post ;) And that's OK, but I just didn't feel like doing it. Just like that. The photos you see here are a result of a planned impulse, hahah. This morning I woke up in a surprisingly good shape and was reconciled with the way I looked, so I went for it.






P.S. Moja mała aktywność przez te ostatnie dni była znikoma, ze względu na zamachy w Paryżu. Totalnie mnie rozbiły i nie byłam w stanie pisać. Takie wydarzenia uświadamiają człowiekowi, że nic nie jest dane na zawsze....

P.S. I stayed silent on the blog for the last couple of days because of the Paris attacks. I was devastated and wasn't able to write anything. Such incidents show us that nothing is given for ever...


2 komentarze:

  1. Hot Mama :) :* !!!! love u!

    www.mommyinthewoodss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks babe :) I knew I could count on you 💓💓!

      Usuń