czwartek, 5 listopada 2015

#Gettin' inspired by Garance




Jestem ogromną fanką Garance Doré, uwielbiam jej felietony, podejście do życia, mody, stylu.
I choć uważam, że poradniki stylu są kiepską inwestycją, gdyż szybko się dezaktualizują, wiedziałam, że kupując książkę Garance znajdę to czego szukałam, ponadczasowość.
Na razie jestem na początku lektury, ale już jestem zachwycona. W ten ponury listopadowy poranek, kiedy mam chwilę dla siebie, popijam herbatę i zagłębiam się w lekturę. 
Miłego dnia! 
Jak skończę opowiem Wam o swoich wrażeniach. 

I'm a huge fan of Garance Doré, I love her works, her approach to life, fashion and style.
And even though I think style guidebooks are a lame investment as they get outdated too fast, I knew that it wouldn't be that case with Garance and that here I'd find the thing I wanted, timelessness.
I've just started reading it, but so far, I love it. And in this gloomy November morning, when I have a minute for myself, I'm sipping tea and delve into the book.
Have a nice day!
I'll tell you what I think as soon as I finish.

2 komentarze:

  1. Podobno to nie my wybieramy książki, które czytamy ale to książki znajdują nas :)
    Moja lektura na jesienne dni to "W domu madame Chic" Scott Jennifer L.
    Jesienią i zimą więcej czasu spędzamy w domu, więc dobrze, kiedy słowo DOM wzbudza POZYTYWNE EMOCJE.

    OdpowiedzUsuń