niedziela, 19 lipca 2015

My source of inspiration





W minionym tygodniu miałam okazję spotkać wiele kobiet (przyjaciółek, koleżanek, znajomych, bliskich i dalszych i zapewne Was) i zdałam sobie sprawę z pewnego faktu - Wy wszystkie jesteście moim natchnieniem. Serio, nie byłam tego tak świadoma jak teraz (zadziałała chyba ilość spotkań,lol). Myślę, że żadna z nas na co dzień nie zdaje sobie sprawy, że może być dla kogoś źródłem inspiracji, że może wpływać na innych swoim zachowaniem, wyglądem czy pasją. 
Otacza mnie wiele kobiet (wy!) i to niesamowite, jak wielki macie na mnie wpływ. 
Inspirujecie mnie tym jak o siebie dbacie (to zawsze skłania mnie do większej pracy nad tym, jak wyglądam, to taki pozytywny kopniak :). Obserwuję to, jaki macie styl, jakie stroje wybieracie (nawet jeśli nie jest to do końca mój styl, to zachęca mnie do przełamania mojego - czasami zbyt oczywistego - ubioru, czymś nowym, odmiennym). To niesłychane, jak rozmowy z Wami potrafią natchnąć mnie na nowe spojrzenie na niektóre sprawy, zainspirować do spróbowania czegoś nowego. I te wasze pasje... Każda z nas jest inna, wiele z nas lubi całkowicie odmienne rzeczy, interesuje nas coś innego, i pomimo to, a może właśnie dlatego, ten cały misz masz potrafi stanowić tak niesłychaną motywację do pracy nad sobą. 

This past week I had a chance to meet with a lot of women (close friends, just friends, the close and distant, and for sure You) and it got me thinking - You are my biggest inspiration. Seiously, I wasn't as aware of that as now (I think it has to do with the amount of the meetings, lol). I know that none of us realizes that she can be a source of inspiration, that she may influence others with her behavior, looks and passion.
I'm surrounded by many women (You!) and it's amazing what big impact you have on me.
You inspire me with the way you take care of your looks (it always motivates me to put some effort into my looks, it's like a positive kick in the butt :) I pay attention to your style, your clothes (even if it's not entirely my style, it encourages me to change - my sometimes too obvious - look into something different. It's amazing how talking to you makes me look at some things from a different perspective or try something else. And your passions... Each of us is different, many like totally different things, we are interested in other stuff, and despite that or maybe because of that this whole mixture can be such a great motivation to constantly work on ourselves.


Dzięki Wam wiem o czym pisać. Motywujecie mnie do dbania o siebie, o własny rozwój, o rozwijanie swoich pasji, do dbania o dom i rodzinę. Drogie Panie, dziękuję Wam za to...

Thanks to you I know what to write about. You motivate me to take good care of myself, of my own growth, my passions, to take care of my family and home. Dear Ladies, for that I want to thank you...


P.S. Oto fragment sesji, którą zrobiłam z moją ukochaną przyjaciółką Olą (nasze małe chłopaki siedziały obok w wózkach :) Sesja się nie ukaże, bo za bardzo się podczas niej wyluzowałam, lol ;) Zyskałyśmy sporą dawkę serotoniny, no i może nasze mięśnie brzucha też coś zyskały...!

P.S. The photo is a small part of a photoshoot we did with my BFF Ola (our littles where sitting in their strollers back then :) The whole shoot won't go public as I got a bit too goofy while doing it, lol ;)
In turn we gained a certain amount of serotonin, and maybe our abbs gained a little, too...!

1 komentarz:

  1. Świetny blog! Gdy rano wstaję od razu sprawdzam czy pojawił się nowy post, bo jest to już po prostu rutyna. pozdrawiam ;)))

    OdpowiedzUsuń