piątek, 3 lipca 2015

Believe me ;)

Wydarzenia ostatniego tygodnia skłoniły mnie to pewnych mniej lub bardziej głębokich przemyśleń...

Zawsze bądź gotowa. Pod każdym względem. Nie daj się zaskoczyć z odrapanymi paznokciami (które wyglądają jakbyś przez tydzień zdrapywała nimi stare tapety ze ścian!), z nieogolonymi nogami (bo przecież zrobisz to wieczorem - Nie!) czy włosami (które jeszcze ujdą, ale za godzinę już nie ujdą w tym upale!). Co masz zrobić jutro, zrób dziś :)

Nie zakładaj, że jesteś w stanie znieść wszystko. OK, zabrzmiało źle, ale chodzi o to, że czasami jeśli organizm podpowiada Ci, że czas zwolnić, warto go czasem posłuchać. Uwierz mi ;)

Korzystaj z chwili. Jednego dnia funkcjonujesz dobrze i zakładasz, że kolejnego dnia będzie tak samo. Nie zawsze to tak działa (uwierz mi!). Żyj tu i teraz. Funduj sobie małe przyjemności (zobacz zdjęcie :).

Czasem można umrzeć z nudów (znów mi uwierz!). Leżąc bezczynnie i nic nie robiąc można popaść w stan tzw. rozmiękczenia, z którego potem trudno się pozbierać. Lepiej działać aktywnie!

OK, dość tych wypocin! Przepraszam, że tak Was zaniedbałam. Ale już wracam do gry :) 


This past week has lead me to some deep and some rather shallow afterthought...

Always be ready. No matter what. Don't get caught with scratched nails (which look like they have been scratching old wallpaper for a whole week!), with unshaven legs (cause you can do it the next day - No!) or hair (which will do now but not in an hour in this heat!). Never put off till tomorrow what you can do today :)

Don't assume your body can bear anything. OK, I know how it sounds but what I mean is that it's good to listen to your body and when it tells you it's time to slow down. Believe me ;)

 Live in the present. One day you feel good and you take it for granted that the next day it will be the same. It doesn't always work like that (believe me!). So make yourself small treats every day (check out the pic :)

Sometimes it's possible to croak because of boredom (again believe me!). Doing nothing can turn you into a cabbage if ya'll know what I mean. Live your life actively!

OK, enough is enough! Sorry I neglected you. But now I'm back in the game :)




P.S. Grillowana bruschetta z pomidorami, mozzarellą, bazylią i oliwą z oliwek, w kieliszku sok! To jedna z moich dzisiejszych małych przyjemności :)

P.S. Grilled bruschetta with tomatoes, mozzarella, basil and olive oil, juice in the glass! One of my today small treats :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz