poniedziałek, 11 maja 2015

I forgot how it feels

Weekend był pełen wrażeń, no może nie niedziela, ale spuśćmy tu zasłonę milczenia ;)
Nasi przyjaciele zaprosili nas na piątkowy wieczór "w mieście". Wróciło do mnie to miłe uczucie.... Nie wiesz co przyniesie wieczór, wiesz, że towarzyszą Ci fajni ludzie i wiesz, że może być bardzo ciekawie :)


This past weekend was very exciting, well maybe not Sunday, but let's not pull at that thread ;)
Our friends invited us to a Friday night out in the city. And it got me this feeling...
You don't know what the evening brings but you know that your company's good and it may be fun :)














No i nie myliłam się. Wieczór był świetny :) Było ciekawie, wesoło (czasami nawet za bardzo, lol) i w sam raz, by kolejnego dnia nie obudzić się jako zombie!
Ten dreszcz, który towarzyszy wieczornym wyjściom jest bardzo przyjemny. Oby mnie nigdy nie opuścił...


And I wasn't wrong. The night was great :) It was interesting, funny (sometimes too much, I guess, lol) and just enough not to wake up as a zombie the next day!
This shiver before going out is so enjoyable. I hope it will never leave me...


PS. Zdjęcia na Jeżycach (też był dreszcz, haha)

5 komentarzy:

  1. I really like this outfit. So simple so chic


    http://instagram.com/ladyfur?ref=badge

    http://www.welovefur.com

    OdpowiedzUsuń