piątek, 24 listopada 2017

Christmas market #1

Jak już pewnie zdążyliście się zorientować, jestem totalną maniaczką jeśli chodzi o święta Bożego Narodzenia! No więc wiedziona moją manią ;), już w listopadzie wpadłam na pomysł wyjazdu do Wrocławia, w którym już 17 listopada na starym mieście rozpoczął się jarmark bożonarodzeniowy.
Słyszałam, że ten organizowany właśnie we Wrocławiu jest rzeczywiście wart odwiedzenia, no więc musiałam sprawdzić na własnej skórze! No i nie zawiodłam się, było świetnie! Spójrzcie sami!

As you probably already know, I'm a total maniac when it comes to Christmas! So driven by my mania ;) I had a great idea to take my family to Wrocław where on November 17th a Christmas Market had started. I'd heard the one orgnaized in Wrocław is really worth visiting so I had to check it myself! And it didn't disappoint me at all! take a look!




Lizaki - laseczki, Wojtek nie mógł się doczekać, aż je kupimy :)

Candy canes - Wojtek couldn't wait to buy those :)





Wśród straganów oraz innych atrakcji znalazły się małe domki, w których znajdowały się postaci z bajek, a dzieci mogły przy nich przystanąć i posłuchać bajki czytanej przez lektora. Tutaj Czerwony kapturek :)

Among all the stalls there where little huts where you could find characters from most famous fairy tales and where children could stop over and listen to the stories. Here The Red Riding Hood :)


Gruszki na patyku ;)

Pears on sticks :)


Oczywiście nie obyło się bez szukania skrzatów wrocławskich, które rozsiane są po mieście!

We couldn't miss out on searching Wrocław's dwarves which are scattered all over the city!
 







Oczywiście na jarmarku nie obyło się bez tzw. tandety jarmarcznej, ale było też wiele fajnych regionalnych produktów i przysmaków - tutaj śliczne stoisko z orzechami :)

Apart from the tacky market sh..t there were lots of fanatstic local products and specialties - here a pretty stall with nuts :)



Tu taj na uczcie churros (hiszpańskich powiedzmy "pączkach") z czekoladą... mmmm. Łoś na dachu mówił ludzkim głosem i się poruszał, dzieciaki szalały z radości!

Here we're having a little churros feast with chocolate....mmmmm. The moose on the roof talked with a human voice and moved, which the children loved!



Jeśli lubicie święta Bożego Narodzenia i już nie możecie się ich doczekać, musicie odwiedzić przynajmniej jeden jarmark bożonarodzeniowy! Ten we Wrocławiu jest rzeczywiście duży i naprawdę fajny!

So if you like Christmas and you can't wait for it to come, you have to visit at least on of the Christmas markets! The one in Wrocław is pretty big and really awesome!

czwartek, 16 listopada 2017

5 tips on how to survive November

Czyż listopad nie wydaje Wam się najtrudniejszym miesiącem? Po wakacjach letnich nie ma już nawet śladu, a do świąt jeszcze trochę zostało... Jest szaro, zimno i co by nie powiedzieć, nijako.
Jeśli czujecie to samo co ja, postanowiłam się z Wami podzielić kilkoma dobrymi radami, które sprawią, że czas szybciej zleci...:) i ani sie obejrzycie będzie świąteczny grudzień!

Do you ever feel November is the hardest month to survive? After summer vacation there's not even a trace and Christmas is still to wait for... It's grayish, cold and a bit dully.
If you feel the same way as me, take a look at my 5 tips on how to go through November to get to Christmas quicker than you can imagine...:)


#1

Dobry serial / Good TV series



Polecam z początkiem listopada wkręcić się w jakiś dobry serial. W moim przypadku MadMen, one and only ;) Ostatnio jednak słyszałam, że Narcos i Stranger things są świetne! Jednak pamiętajcie, żeby dozować je sobie powoli, nie wszystkie odcinki od razu, pierwszego dnia!

I suggest you get involved in some good tv series at the beginning of the month. For me it's MadMen, one and only ;) But I heard Narcos and Stranger things are good ones! But remember not to watch everything at once, just stay cool and watch one episode a day!


#2

Świąteczny nastrój w domu / Have a holiday home



Zacznij wprowadzać w domu drobne świąteczne akcenty. Zaczęłabym od lampek, tu i tam, gdzieniegdzie. Takie błyskotki luźno rzucone na komodę czy karnisz spowodują, że dom staje się bardziej przytulny i zwyczajnie śliczny :)

Start decorating your home with some small holiday decor. I'd start with Christmas lights, here and there. Such sparkles thrown casually on the drawers or on the curtain rack will make your house more homey and simply pretty :)


 #3

Przygotuj się! / Get prepared!



Nie pozwól by 24 grudnia zastał Cię z ręką wiecie gdzie, jeśli chodzi o prezenty. Dlatego zacznijcie kupować prezenty już teraz, no dobra, jeśli nie kupować, to choć zaplanować. Jak się czymś człowiek zajmuje, czas szybciej płynie. Kupno/Planowanie prezentów dla najbliższych, bez presji czasu, jest dość przyjemną czynnością! A tym samym w grudzień wkroczycie bez obawy, że nie zdążycie kupić wszystkiego na święta!

Don't let Christmas baffle you when it comes to presents. Thus, start buying them now, or at least, plan them. When you're occupied, time flies. Buying/Planning the gifts, under no time pressure, can be a pleasant thing to do! And at the same time this will save you the anxiety before Christmas!


 #4

Dogadzaj sobie ile wlezie! / Pamper yourself!



Wiem wiem, trzeba się odchudzać itp, itd. Ale nie musi to być nic tuczącego! Kup sobie herbatę o jakimś nieziemskim smaku, parz ją sobie wieczorem, gdy w domu cisza i się tym delektuj. W grę wchodzą też suszone owoce, nasiona, itp. A jeśli lubisz gotować czy piec, wyżyj się na tym polu. A co, raz się żyje!

I know I know, you need to slim down, etc. But it doesn't have to be anything fattening! Buy yourself  tea of some heavenly taste, make it when it's quiet at home and relish it. You can also go for dried fruit, seeds, etc. And if you like to bake or cook, do domething about it. You only live once!


#5

Baw się! / Play!



Ponieważ dni są krótkie, a wieczory bardzo długie, postanowiłam, że będę się bawić z dziećmi w wygłupianie się :) Wiem, że brzmi idiotycznie, ale zabawa jest świetna. Śmiejemy się do rozpuku, biegamy po domu, budujemy namioty i zwyczajnie zapominamy, że jest listopad :)

Since the days are short and the evenings are veeryy long, I decided to have fun with the kiddos goofing around :) I know it sounds silly but it's great fun. We laugh, run around the house, build forts and we just forget it's Novemeber :) 

_________________________
photos 1-4 via pinterest.com

niedziela, 12 listopada 2017

poniedziałek, 6 listopada 2017

Preppy look










This is totally me...and not a single thing here is from the newest collections!
Obviously, you can feel good in old rig ;)

Coat (I added golden buttons) - H&M
Top - ZARA
Skirt - VERO MODA
Knee high boots - no name
Pearl ring - Parfois

poniedziałek, 30 października 2017

The world's crazy


Świat oszalał. Dosłownie. Wiem to i mam na to dowody!
Muszę się Wam do czegoś przyznać, lubię zakupy (ha!), no dobra uwielbiam je. Mam kilka swoich ulubionych sklepów online, z uwagi na nieustanny brak czasu oraz mój brak cierpliwości i umiejętności podejmowania decyzji w sklepie, śledzę je sobie w zaciszu domowym z kubkiem kawy.
Wiem co jest modne, w czym będę dobrze wyglądać (zazwyczaj!), a co totalnie do mnie nie pasuje.
Jednak ostatnio czuję, że świat stanął na głowie.
Po pierwsze ceny ciuchów są niebotyczne. A ponieważ staram się podchodzić do życia i zakupów dość racjonalnie (przeważnie!), staram się nie wydawać na ubrania fortuny.
No i teraz dochodzimy do sedna: żeby nie wydawać tej fortuny i by kupować ciuchy w przyzwoitych cenach, należy zimą ubierać się na wiosnę i lato, i na odwrót. Nadchodzi jesień, a tu przecena letnich rzeczy. Idzie zima, dlatego też w niższych cenach możesz kupić trampki. Kozaki w przyzwoitej cenie kupisz w marcu, a na lato kożuch.
Mówię Wam, świat stanął na głowie!
A ja i moje zakupy razem z nim!

The world's gone crazy. Literally. I know it and I have proof!
I must admit something, I like shopping (ha!), OK, I love it. I have several fave online stores due to my constant lack of time, patience and my total inability to make up my mind in the store, I browse through them in my home with a cup of coffee. I know what's in style right now, what looks good on me (usually!), and what doesn't. But lately I've been thinking the world's turned upside down.
First of all, the prices of clothes are sky-high. And since I've been trying to stay reasonable (usually!) in life and shopping, I try not to spend a fortune on clothes.
And here we get to the very core of this post: if you don't want to spend this fortune and buy clothes at decent prices, you shall, in winter, buy spring/summer clothes and the other way round.
The fall comes, and here we go with a sale of summer apparel. Oh, winter's coming that's why you can buy sneakers at a lower price. Winter boots you can buy at reasonable prices in March, and in summer a sheepskin coat.
I'm telling ya, the world's gone crazy!
And me and my shopping routine together with it!